Justyna i Hubert
Justyna i Hubert – wesele pod namiotem w Zielonej Oliwce
Muszę przyznać , że mam farta do swoich Par. Kolejny ślub za mną, kolejna super wyluzowana Para. Kiedy spotkaliśmy się przy kawie z Hubertem i Justyną i zapytałem ich co zdecydowało o ich wyborze mnie jako osoby, która zrobi im zdjęcia odpowiedzieli, że moje zdjęcia nie wyglądały jak typowe ślubne. I to był dla mnie największy komplement.
Dzień ślubu Justyny i Huberta był dokładnie taki, jak oni sami – pełen uśmiechu, z bardzo dużą dawką wzruszeń. Od wzruszającego First Looku głównie dla Huberta ponieważ nie widział on wcześniej Justyny i dlatego to jemu został poświęcony głównie ten kawałek historii aż po szalone tańce do późnej nocy – wszędzie towarzyszyła nam dobra energia. Czuć było, że każda chwila jest dla nich ważna i że naprawdę chcą się nią dzielić z najbliższymi. W materiale uchwyciłem te drobne gesty, spojrzenia i emocje, które tworzą prawdziwą historię ich dnia. To właśnie te momenty sprawiają, że kocham reportaże ślubne – bo każdy z nich jest inny i niepowtarzalny na swój sposób.